„Listonoszka z Apulii” – w Dyskusyjnym Klubie Książki
Czy kobieta może być listonoszką? W dzisiejszych czasach to pytanie wydaje się dziwne i zaskakujące ale na początku 20 wieku pewne zawody były przypisane tylko mężczyznom. Podobnie było we Włoszech, które są scenerią dla powieści Francesci Giannone. Historia zaczyna się w 1934 roku od przybycia do Lizzanello małżeństwa Carla i Anny. Mąż wrócił po latach w swoje rodzinne strony ale jego żona Anna przeniosła się z północnych Włoch do prowincjonalnej miejscowości w Apulii. Piękna i wykształcona kobieta początkowo czuła się obco w nowym środowisku.
Mieszkańcy nazywali ją „zamiejscową”. Był inna – nie chodziła do kościoła, mówiła to co myślała i nie podporządkowywała się normom społecznym panującym w regionie. Ponieważ nie znalazła pracy w zawodzie nauczycielskim skorzystała z okazji, że poszukiwano osoby na stanowisko listonosza. Mimo początkowej niechęci mieszkańców, zarówno mężczyzn jak i kobiet, stała się przez kolejne dwadzieścia lat nieodłącznym elementem życia miasteczka. Anna w swojej pracy nie tylko doręczała korespondencję – czytała listy osobom niepiśmiennym, pomagała w odpisywaniu na nie, uczyła czytać, pomagała w trudnych sytuacjach życiowych.
Ale „Listonoszka z Apulii” to nie tylko historia włoskiej siłaczki ale również obraz życia kobiet w tamtych latach. Na tle codziennych dramatów rodzinnych, autorka wprowadziła również wątki takie jak wojna, faszyzm, powojenna odbudowa kraju oraz rewolucja obyczajowa i emancypacja kobiet. Zmieniające się role kobiet w społeczeństwie i ich dążenie do samodzielności i równości zostały wplecione w rodzinne tajemnice i niespełnione miłości.
„Listonoszka z Apulii” to opowieść o sile ducha, miłości, przyjaźni i trudnych wyborach, które kształtują nasze życie. Postać Anny została wzorowana na prababci pisarki, ale należy podkreślić , że „Listonoszka z Apulii” nie jest powieścią historyczną, ani autobiograficzną. Jest to obyczajowo-społeczna powieść , która nie kończy się z ostatnią stroną. Historia powraca w myślach, prowokuje pytania, zostawia ślad.
W następnym miesiącu czytamy „Zimne wybrzeża” Szczepana Twardocha, tegorocznego laureata Literackiej Nagrody „Nike”.
Na następne spotkanie zapraszamy 30 listopada o godz. 16.00.