Szkoła Podstawowa nr 4 w Sochaczewie po raz kolejny udowadnia, że edukacja nie musi być nudna. Zamiast z góry narzuconego scenariusza, dyrekcja wspólnie z Radą Rodziców postanowiły po prostu... zapytać dzieci, czego pragną. Efekt? 90-metrowy dmuchany tor przeszkód, spaghetti na obiad i uśmiechy, których nie da się podrobić.
Trzeba przyznać, że tegoroczny 1 czerwca w SP4 to impreza, której rozmach robi wrażenie. Obserwując teren szkoły, można było odnieść wrażenie, że na czas zabawy placówka zamieniła się w piękny park rozrywki. Kluczem do tegorocznego sukcesu okazało się oddanie głosu samym zainteresowanym. Jak dowiedzieliśmy się na miejscu, przygotowania do Dnia Dziecka rozpoczęły się na długo przed 1 czerwca, a inicjatywa wyszła bezpośrednio od samorządów klasowych. – Przedstawiciele poszczególnych klas zostali poproszeni o zebranie w swoich klasach pomysłów na wymarzony Dzień Dziecka – wyjaśnia w rozmowie z naszą redakcją Anna Kuliś, dyrektor SP4. – Dostarczone w ten sposób pomysły zostały podzielone na te, które jest w stanie spełnić szkoła, i te, które mogłaby zorganizować Rada Rodziców. Współpraca na linii szkoła-rodzice przyniosła fenomenalne rezultaty. Rada rodziców przy SP4, znana od dawna prężnego działania, zakupiła m.in. koce piknikowe i wymarzone przez uczniów plażowe leżaki. A przede wszystkim zorganizowała gigantyczny dmuchaniec. Takie podejście sprawiło, że zamiast standardowych zajęć, na uczniów czekał szereg atrakcji dopasowanych do ich własnych życzeń: Gigantyczny tor przeszkód: To on zrobił absolutną furorę. Dmuchaniec o imponującej długości 90 metrów był nieustannie oblegany, a dzieciaki dosłownie nie miały go dość. Sport i rywalizacja: Na boiskach odbywały się zawody sportowe, zorganizowane z dużym zaangażowaniem nauczycieli wychowania fizycznego. Strefy relaksu i łamigłówek: Dla spragnionych spokoju przygotowano wypoczynkowe leżaki, stoliki do gry w szachy oraz interesujące stoiska z ciekawostkami. Włoska uczta: Na stołówce, zaserwowano ulubiony przez dzieciaki obiad, królowało uwielbiane przez uczniów spaghetti. Musimy pochwalić SP4 i tamtejszą radę rodziców za tak świetną inicjatywę. Szczególnie że nie od dziś środowiska te starają się aktywnie wsłuchiwać w potrzeby swoich podopiecznych, traktując ich po partnersku. Tegoroczny Dzień Dziecka to nie pierwszy pozytywny efekt tego otwartego podejścia. Wcześniej, właśnie po prośbach samych uczniów i przy wsparciu rady rodziców, szkoła zamontowała na korytarzach wygodne kostki do siedzenia oraz ogólnodostępne stoły do ping-ponga, które dziś umilają młodzieży każdą przerwę. Dyrektor Anna Kuliś podkreśla, że placówka na co dzień stara się urozmaicać proces edukacji, odchodząc od schematów: – Stąd biorą się u nas inicjatywy takie jak Dzień Pustej Klasy, kiedy to wychowawcy organizują zajęcia w terenie, czy właśnie ten specjalnie zorganizowany 1 czerwca – dodaje dyrektor. Ogólna ocena wydarzenia? Znakomita. Dzieci były zachwycone, a dorośli udowodnili, że potrafią słuchać. Oby więcej takich inicjatyw w sochaczewskich szkołach. (seb)