Od zimowej przerwy w strukturach Klubu Piłkarskiego Orkan Sochaczew zaszły spore przetasowania. Zmiany w zarządzie, solidny zastrzyk zaufania od lokalnych sponsorów, głośny alians z warszawską Legią oraz walka o bezpośrednie zaplecze okręgówki, która właśnie wkracza w decydującą fazę. Przed ekipą z Sochaczewa kluczowe tygodnie, w których o ostatecznym sukcesie zadecyduje nie tylko postawa na murawie, ale i chłodna głowa.
Proces gruntownej przebudowy w klubie zapoczątkowano 1 grudnia ubiegłego roku podczas walnego zebrania, na którym doszło do roszad na najwyższym szczeblu. Stery w Orkanie przejął nowy prezes, Sebastian Przybylski, a funkcję wiceprezesa powierzono Przemysławowi Adamiakowi. Skład zarządu uzupełnili Krystian Pisarek oraz Dariusz Dzięgielewski. Nowe władze postawiły przed sobą jasny cel: poukładanie spraw organizacyjnych i zbudowanie stabilnego budżetu, który pozwoliłby drużynie skupić się wyłącznie na grze o stawkę. Efekty przyszły już wiosną, kiedy to klub przeprowadził prawdziwą ofensywę na lokalnym rynku sponsorskim. Pod koniec kwietnia udało się pozyskać sponsora generalnego – Bank Spółdzielczy w Sochaczewie. Na początku maja zaplecze finansowe Orkana wzmocniły kolejne firmy: logistyczny Promex Transport oraz DOM+ Deweloper. W realiach najniższych szczebli rozgrywkowych takie zabezpieczenie tyłów dodatkowych źródeł finansowania to rzadkość, która daje solidne podstawy do myślenia o systematycznym awansie sportowym. Wizja nowego zarządu nie ogranicza się jednak wyłącznie do pierwszego zespołu. Istotnym elementem strategii jest zaplecze w postaci akademii. W połowie lutego władze klubu spotkały się z burmistrzem Danielem Janiakiem oraz naczelnikiem Wydziału Sportu, Agatą Kalińską, by omówić dalsze kroki w szlifowaniu piłkarskich diamentów z Sochaczewa. Prawdziwym przełomem w kwestii szkolenia był jednak komunikat z 15 maja. KP Orkan oficjalnie wszedł w struktury klubów partnerskich Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa i Legia Soccer Schools. Taka umowa to dla klubu z B-Klasy potężny kapitał wiedzy. Wymiana doświadczeń, warszawskie know-how, staże dla sochaczewskich szkoleniowców i bezpośredni skauting najzdolniejszych adeptów Orkana w dłuższej perspektywie mają zagwarantować ciągłość dostarczania wychowanków do pierwszej drużyny. Aby skutecznie włączyć się do walki o awans, konieczne było przewietrzenie szatni i poszerzenie kadry. Zimowe okienko transferowe zakończono z przytupem, kontraktując aż siedmiu nowych graczy. Blok defensywny uszczelnili Robert Wasilewski (Bzura Chodaków) oraz Ruslan Tzygankov (Sadownik Błędów). Zadbano również o środek pola, sprowadzając Dawida Brzeskiego (Bzura Chodaków), Mateusza Struzika (Naprzód II Zielonki), Filipa Dąbrowskiego (UKS SMS Łódź) i Antoniego Florczaka (Piast Feliksów). Z kolei siłę rażenia w ataku miał zwiększyć wypożyczony z Promyka Nowa Sucha Adrian Sałaciński. Jednak 17 maja zespół musiał przełknąć gorzką pigułkę, gubiąc cenne oczka w wyjazdowym starciu ze Zjednoczonymi Bulkowo. Mecz walki zakończył się porażką Orkana 2:3 (trafienia Dąbrowskiego i Bargieła), co na finiszu sezonu mocno skomplikowało sytuację w czołówce tabeli. Dwa dni później ogłoszono decyzję o rozstaniu z dotychczasowym szkoleniowcem, Krzysztofem Bargiełem. Misję poprowadzenia zespołu w trzech decydujących kolejkach powierzono Krystianowi Pisarkowi – członkowi zarządu, trenerowi z licencją UEFA B oraz dziewięcioletnim stażem w klubowej akademii. Zmiana warty na ławce miała wywołać sportowy wstrząs i zmotywować szatnię przed kluczowymi rozstrzygnięciami.
Zabieg ten przyniósł natychmiastowy skutek. Już 23 maja, w domowym meczu przy Warszawskiej, widmo kryzysu zostało odsunięte. Podopieczni trenera Pisarka wyszli na murawę z pełną koncentracją, zdominowali rywali z Wisły Nowy Duninów i pewnie zainkasowali trzy punkty. Dobra gra zrekompensowała kibicom wcześniejsze potknięcia, a solidna forma na własnym boisku wlała w serca fanów sporo optymizmu. Obecnie rywalizacja w grupie płockiej B-Klasy przypomina prawdziwy thriller. Bezpośredni bilet do A-Klasy wywalczą dwa najlepsze zespoły. Układ sił na szczycie tabeli wygląda następująco: