Przejdź do treści
Tripplay
  • Odkrywaj
  • Moje miasto
  • Miasta
  • Atrakcje
  • Trasy
  • Wydarzenia
  • Ulubione
Z kontem
  • Planer
  • Wydatki
  • Góry
  • Mapa
  • O nas
  • Deklaracja dostępności
  • Polityka prywatności
Tripplay
Współpraca
O nasSamorządyPolityka prywatnościPrywatność i cookiesDeklaracja dostępnościLicencje
Kontakt
Tripplay Sp. z o.o.
ul. Chmielna 2/31, 00-020 Warszawa
NIP: 5252823809
Email: kontakt@tripplay.pl
Pobierz naszą aplikację!
Pobierz z App StorePobierz z Google Play
© 2025 Tripplay. Wszystkie prawa zastrzeżone.
PL tripplay
  1. Wróć do miasta

Emocje do ostatnich sekund

11 października 2025
Informacja

Piłkarska dramaturgia, emocje do ostatnich sekund i zasłużone zwycięstwo gospodarzy - tego wszystkiego nie brakowało w sobotnie popołudnie na boisku w Sochaczewie. Kibice byli świadkami widowiska, które miało wszystko, co w piłce nożnej najpiękniejsze: zaangażowanie, zwroty akcji, kontrowersje i bramki w doliczonym czasie gry. Orkan Sochaczew pokonał Zjednoczonych Bulkowo 3:1, dopisując do swojego dorobku cenne trzy punkty i przeskakując rywali w tabeli. ​
Od pierwszego gwizdka sochaczewianie narzucili wysokie tempo, prezentując ofensywny styl gry i wyraźną determinację. Już w pierwszym kwadransie stworzyli kilka groźnych sytuacji, które mogły zakończyć się bramkami. Zjednoczeni odpowiedzieli krótkim okresem przewagi, jednak to Orkan zadał pierwszy cios – w 24. minucie kapitan Piotr Szatkowski pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. Jeszcze przed przerwą kibice gospodarzy mieli powody do radości, gdy piłka po raz drugi znalazła się w siatce rywali. Niestety, sędzia dopatrzył się spalonego, co wywołało sporo emocji na trybunach. Do szatni Orkan schodził z jednobramkowym prowadzeniem, ale z poczuciem, że wynik mógł być wyższy. Druga połowa rozpoczęła się pod dyktando gości. Zjednoczeni ruszyli do ataku, szukając wyrównania. Już w pierwszych minutach mogli doprowadzić do remisu, gdzie po serii nieporozumień w obronie, gospodarzy dwa razy ratowała poprzeczka i raz bramkarz. Wyglądało, że niebezpieczeństwo zostało oddalone, jednak niedługo potem Sławomir Raczyński dopiął swego – po składnej akcji lewą stroną i precyzyjnym dośrodkowaniu, umieścił piłkę w siatce, nie dając szans bramkarzowi Konradowi Kowalskiemu. Wyrównanie podgrzało atmosferę na boisku. Obie drużyny grały z coraz większym zaangażowaniem, nie brakowało ostrych starć i kontrowersyjnych decyzji. Orkan ponownie trafił do siatki, lecz sędzia po raz drugi dopatrzył się pozycji spalonej. Gospodarze nie zwalniali tempa, a ich szybkie kontry siały zamęt w szykach obronnych Bulkowa. Decydujące momenty nadeszły w końcówce. W 88. minucie młody Oliwier Sabalski, popisał się znakomitym wyczuciem i skutecznością, wyprowadzając Orkan na prowadzenie. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 2:1, w doliczonym czasie gry Michał Bargieł przypieczętował zwycięstwo, zdobywając trzecią bramkę dla gospodarzy pięknym precyzyjnym strzałem z lewej strony pola karnego. Dzięki wygranej Orkan awansował w tabeli, wyprzedzając Zjednoczonych Bulkowo i potwierdzając, że na własnym boisku potrafi grać z pasją i skutecznością. To już trzecie zwycięstwo z rzędu, które pozwala naszym coraz śmielej zajmować miejsce na czołowych lokatach. Mecz pokazał, że drużyna prowadzona przez doświadczonych zawodników, wspierana przez młodych, utalentowanych graczy, ma potencjał, by walczyć o najwyższe cele w lidze. (seb) Orkan Sochaczew – Zjednoczeni Bulkowo 3:1 (1:0) Orkan Sochaczew:
24' — Piotr Szatkowski (nr 8)
88' — Oliwier Sabalski (nr 13)
90+3' — Michał Bargieł (nr 17) Zjednoczeni Bulkowo:
57' — Sławomir Raczyński (nr 36) ​

Przeczytaj u źródła

https://sochaczew.pl/aktualnosci/emocje-do-ostatnich-sekund.htmlOtwórz źródło (otwiera się w nowej karcie)